2013-01-17

Wyspy szczęśliwe [1972]

Jest on i jest ona. Onego gra Holoubek, a oną gra Śląska. Holoubek gra Holoubkiem, więc da się go oglądać bez bólu, a Śląska gra Śląską i jej tym razem się nie da, przy czym istnieje podejrzenie, że Śląska gra Śląską celowo i właśnie po to, żeby się nie dało (czytaj: żeby widz jej nie lubił i współczuł Holoubkowi). Jest jeszcze matka (chyba matka onej). 

On już nie kocha onej, ona jeszcze kocha jego, a matka siedzi z tyłu... przepraszam... matka leży na leżance i czyta. On jest nieszczęśliwy i chce wyjechać do ciepłych krajów, a ona jest nieszczęśliwa, bo on chce wyjechać. Ona pije, bo siedzi w domu, a on nie pije, bo jeździ samochodem. Bardzo dużo jeździ - jeżdżenie zajmuje połowę filmu i ciekawe, co by na to powiedział Umberto Eco ze swoją definicją pornograficznego. On - poza jeżdżeniem - także chodzi. Najczęściej chodzi w kożuchu i idzie w kierunku samochodu, żeby pojechać.

Dlaczego on chce wyjechać? Do końca nie wiadomo, ale podejrzewam, że coś wspólnego ma z tym widok z okna. Ów widok z okna pojawia się w filmie kilkakrotnie i jest rzygliwy strasznie. Gdybym ja miał taki widok z okna, byłbym gotów wyjechać nie tylko na kontrakt do Ghany, ale nawet na rok do Włocławka.  

Tyle miejsca się marnuje - a mógłby tu być parking... w przyszłości...

Film ma swoje dobre strony. Po pierwsze - trwa tylko 45 minut, co jak na półtoragodzinny standard polskiego filmu ranyboskiepsychologicznego jest wynikiem radującym duszę oraz to, na czym się siedzi w czasie oglądania filmów. Po drugie - film zmusza do myślenia. Głównie o tym, czemu scenarzysta wprowadził postać Sikha i czego symbolem są górne jedynki uparcie demonstrowane przez Sikha? Po trzecie - film posiada morał, wyrażony przy pomocy metafory. Śląska mówi, że zepsuł się jej zegarek, Holoubek potrząsa nim przez chwilę i oddaje Śląskiej ze słowami "Już chodzi". Głębokie, wielowymiarowe i oddające całą złożoność wszechświata. 
Niestety to tylko kino - w realu większością rzeczy można potrząsać do ukichania, a i tak nie zadziałają.

=========== 
1972
Reżyseria: Stanisław Brejdygant
Scenariusz: Edward Żebrowski
Obsada: Gustaw Holoubek, Aleksandra Śląska, Zbigniew Zapasiewicz, Irena Malkiewicz, Agnieszka Fitkau-Perepeczko i inni. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz